piątek, 12 lipca 2013

M.

- Przestań gadać, dlaczego nigdy nie przestajesz gadać?
- Jak będziesz szła do Wiolki, to sobie umyj te nogi.
- Przestań!
- Znalazłaś to do tego zegara?

Pierwsze słowa po wejściu do mojego domu, absolutnie za każdym razem, mimo że również za każdym razem przypominam, że sobie nie życzę tego rodzaju komentarzy:
- Fuuuu, kiedy te szczury zdechną?

- Powinnaś się leczyć u Filipińczyków. I zielarzy. I u Chińczyków.

- W Indiach jest bardzo brudno! Bardzo! I można się tam strasznie zatruć. Najgorzej ze wszystkich krajów azjatyckich. Czytałam.
[sic! oraz: nigdy nie była w Indiach]

- Nic już nie mów.
- No to załatwię ci tych hipnotyzerów. I magnetoterapię. Nosi się magnes na ręku. A najlepiej, żebyś zaczęła wyjeżdżać. W jednym miejscu siedzisz przed komputerem. To jak masz być zdrowa. Mam cały ranking energoterapeutów.
- Nic już nie mów!
- Pojedziemy jeszcze do tego Marczyńskiego.
- Nie.
- Tak.
- Nie!

- Tą polędwicę zjadłaś? Ona może już być niedobra, oślizła i śmierdząca.

- Odejdź od tego komputera.
- Przestań.
- Włączyłabyś telewizor.

- Musisz chodzić.
- Nie będziesz mi mówić, co ja muszę, nie masz o tym pojęcia.
- No to sobie fundujesz.

- O, słoneczko wychodzi. Autobusów o tej porze, jeden za drugim. Kawa ci stygnie. Boże, już chyba z ósmy autobus jedzie.

- Już sobie zakodowałaś, że nie wyzdrowiejesz.
[sic!]

- Może trochę książek przejrzymy?
- Nie.
- To po co tyle tu leży?
- Bo je położyłam.

- Nie pamiętam nikogo z podstawówki ani z liceum, ani nazwisk, ani ludzi.
- No jak możesz nie pamiętać?! Ja pamiętam!

- Według tarota wyjdziesz za mąż po czterdziestce.



1 komentarz:

  1. Mój faworyt - "Już sobie zakodowałaś, że nie wyzdrowiejesz". Szanownej mmusi proponuję zakodować sobie, że jest zwyczajnie głupia...

    OdpowiedzUsuń