środa, 25 września 2013

Wczoraj i dziś

Znowu neuralgia gigant spowodowana parez wiatr. Neuran w sześciokrotnej dawce zmniejszył ból, ale nie zlikwidował pozostałych objawów. Mdłości, wymioty, drżenie jak w delirce, nasilone ruchy mimowolne, zimny pot, zawroty głowy, wirujący świat, podłoga nad moją głową, problemy z oddychaniem. Chwilami wyglądało to jak ostry zespół odstwienny, tylko że to nie był zespół odstwienny, sprawdziłam.

Przyjechała Ola, zabrała ode mnie pakę glutenowego jedzenia (oraz ryżu, którego miałam za dużo, i fasolki mung, której nie mogę jeść), trzeba dożywiać chudzinkę. :) Silną chudzinkę - przytachała z ochrony paczkę z mieszankami mąk na chleby, którą tam zostawił kurier po dwukrotnym zapewnieniu mnie,  że przesyłka jest LEKKA. Lekka - 9 kg. A paczka zapakowana tak, że trzeba ją nieść oburącz przed sobą. Brawa dla kuriera.



Chyba nie byłam dobrą partnerką do rozmowy. Zasnęłam o 22 i jak przez mgłę pamiętam, jak Ola wychodziła. Zasnęłam na rozwalonym łóżku, na ubraniach wyjściowych, które wcześniej tam rzuciłam, w ubraniu domowym, w makijażu, kucyku i ortezach, z miską przy łóżku.

Dziś nie śpię od 4, neuralgia wraca, zabijam ją w zarodku. Mam dziś jechać na wstrzyknięcie kwasu hialuronowego, ale chyba zrezygnuję. Każdy lekarz ma inną opinię. Jeden że nie ma żadnych przeciwwskazań. Drugi że przy obrzęku i stanie zapalnym nie wolno w ogóle. Trzeci że wolno, ale trzeba najpierw odessać płyn z torbieli. Nie widzi mi się to odsysanie, gmeranie w samym środku stanu zapalnego, w nadżerce to horror, a ja mam ich dość na co dzień. Ortopeda wczoraj powiedział, że wstrzykiwanie kwasu hialuronowego w moim przypadku w ogóle nie ma sensu. Jedna ampułka leży w lodówce, może ją jednak wykorzystać np. na kolana?

***
Obieraczki do warzyw za 2 zł sprawdzają się, więc polecam! Można je kupić na Allegro.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz