piątek, 10 stycznia 2014

Nie ma tak, że musi być gorzej, żeby było lepiej

Dopiero dziś tak naprawdę miałam prawidłową i nieszkodzącą fizjoterapię na NFZ. Głęboka stabilizacja jak się patrzy, a Fizjo zaproponował mi więcej ćwiczeń, niż dotąd miałam, i takie, których jeszcze nie robiłam.

Tak naprawdę nie chodzi tylko o to, że inne rzeczy nie działają - a nie działają - ale o to, że szkodzą. I tu nie ma tak, że musi być gorzej, żeby było lepiej. Jeśli lekarz lub fizjo spowodują, że będzie gorzej - to tak zostanie. Nic się nie cofnie. Jeśli mi rozciągną i tak już rozciągnięty mięsień, to on taki już zostanie, nasilając wiotkość, hipotonię, powodując lawiny kolejnych uszkodzeń, bo w ciele to wszystko działa jak domino.

Nie można też liczyć na poprawę czy spowolnienie, bo to się nie zdarzy. Fizjoterapia jest po to, żeby ułatwić funkcjonowanie i żeby bolało mniej - mięśnie i tak nie będą reagować. Więc nie dajcie sobie wmówić, że ma boleć!


(laserrr na bark)


***
Jeszcze słówko na temat ortez. Przez ponad 30 lat nie miałam ortez. To powodowało potworny ból i zniszczenia w stawach, które powstają w wyniku nadruchomości. Gdyby moi rodzice zadbali o ortezy w dzieciństwie, byłabym teraz i sprawniejsza, i ból byłby mniejszy. Lekarze tego nie ułatwiali, jeszcze niedawno słyszałam zabobon, że ortezy powodują zanik mięśni. Jest dokładnie na odwrót - uruchamiają mięśnie, bo pacjent w ortezach chodzi i się rusza więcej niż bez ortez. Zanik mięśni powodują tylko wtedy, kiedy się w nich bez ruchu leży - tak jak i bez ortez. A przecież zakłada się je po to, żeby funkcjonować, a nie żeby leżeć - leży się wygodniej bez!


***
Namówiona przez Kocia i zainspirowana przez Ewę stworzyłam wishlisty i dodałam je w menu bloga po prawej stronie. Nie wiedziałam, że tak można! Podobno ludzie dodają je do blogów i całkiem obcy ludek może coś z tej listy kupić i amazon wyśle to do odbiorcy. Ewa udowodniła mi, że to naprawdę tak działa - dziękuję!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz