poniedziałek, 13 lutego 2017

Nowi domownicy

Dzięki Rice i Szczurowi mam nowych domowników. Miały być 2 dziewczynki, ale w ostatniej chwili okazało się, że jedna zostanie i będzie mieszkać samotnie, więc Szczur zabrał wszystkie 3. Tak więc mam Kwirynę, Kleopatrę i Kasandrę. 2 beżyki (mink?) i jeden błękitek. Mają jakieś 5 tygodni teraz.

Beżyki są nie do odróżnienia i obie mają takie ADHD, że tylko słychać walące karabińczyki, jak skaczą po hamaku. Kasandra natomiast jest podobna do Ofeczki. Prawdopodobieństwo, że trafi się na takiego szczura, jest znikome. A że trafi się na 2 takie z rzędu, to już nie wiem, jakiego rzędu to prawdopodobieństwo. Ale trafiłam! Kasandra nie bawi się z siostrami, nie gania i nie świruje. Jak one się ganiają, to ona siedzi na (nie w!) hamaczku pod samym sufitem tak, że pleckami wciska się w dach klatki. Chce być jak najdalej od sióstr, a najlepiej to na rączkach albo pod bluzką. I miziaj!
















4 komentarze:

  1. Masa radości z takimi domownikami 😄, pozdrowienia dla całej trójki i ich nowej, szczęśliwej opiekunki 😘

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! Gratuluję nowych domowników!

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczęścia Tobie i szczurkom :) Te gryzonie są samą radością, nigdy nie miałam lepszych przyjaciół - wiernych, kochanych, rozkosznych. Jeszcze lepiej, że trafił Ci się ogonek podobny do Ofelki - może to jest jej reinkarnacja? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda. ;) I gdybym miała wybrać, w co wierzyć, to wybrałabym reinkarnację właśnie. ;)

      Usuń