Pokazywanie postów oznaczonych etykietą querkles. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą querkles. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 marca 2016

Kolorowanki dla aspich

Jakiś czas temu marudziłam, że nie ma na rynku kolorowanek dla aspich. Pojawiły się! Niestety nie w Polsce, więc są bardzo drogie. Wyszły na razie tylko 2 tomy - ikony i dzieła sztuki; w czerwcu będą też z tej serii zwierzęta. A mowa o Querkles. Querkles to specyficzna odmiana malowania po numerach. Specyficzna, bo cały obrazek został stworzony z kółek i nie ma podanych kolorów. We wstępie jest tylko jedna wskazówka - kolory/odcienie należy stopniować od najciemniejszego (1) do najjaśniejszego (5). Z początku brak podanych kolorów był dla mnie dużym minusem, bo ja ich przecież nie dobiorę. Ułatwieniem dla mnie było to, że zbieram promarkery odcieniami - mam po 4 odcienie każdego koloru, więc postanowiłam to wykorzystać. Brakowało mi piątego koloru, więc zaczęłam stosować czarny jako kolor pierwszy. Potem podejrzałam na yt, jakich kolorów używają inni - co prawda na innych kolorowankach z tej serii, ale jakie to ma znaczenie? Tak powstały Marilyn Monroe i Frida.

Kolorować można wszystkim - kredkami, flamastrami, markerami, żelopisami. Lojalnie uprzedzam, że żelopisami jest szalenie trudno, bo powierzchnie są ogromne (jedna strona ma format 2x A4). Zrobiłam to tylko raz w przypadku Fridy i więcej nie będę - ręka boli mnie od 3 dni i nie mogę nią nic zrobić; nawet pisanie na klawiaturze okupione jest dużym bólem (większym niż zwykle). Polecam natomiast (szczególnie osobom z 6a) flamastry pędzelkowe i markery alkoholowe ze względu na lekkość, z jaką posuwają się po papierze - prawie nie stawiają oporu, więc i ból mniejszy, mniej stresu, mniej dyslokacji (kredki dyslokują bardzo!), więcej przyjemności.

Powiem Wam, że z Querkles zrobiłam dopiero 4 obrazki, ale wpływ na depresję jest niesamowity. Pierwszy raz w życiu cieszę się na kolejny dzień - bo znowu będę kolorować Querkles. Chce mi się rano budzić i nawet wstałam godzinę wcześniej ostatnio, a ataku snu nie było. Querkles bardzo wyciszają i uspokajają. Fizycznie szybciej spada mi ciśnienie i obniża się puls np. po kontakcie z przemocą. Do kolorowankowej aktywności zachęciła mnie dość dawno temu terapeutka, ale dotąd nie trafiłam na taką kolorowankę, która aż tak by działała. Dotychczasowe miały raczej właściwości fizjoterapeutyczne (ćwiczenie sprawności ręki i mięśni) niż psychoterapeutyczne. Querkles ma obie. Mało tego, obrysowywanie konturów ćwiczy mózg, pozytywnie wpływając na demencję. Tę kolorowankę można swobodnie uznać za rehabilitację.





Z innych kolorowankowych zajęć odkryłam jeszcze malowanie po numerach. Zamawia się obraz na płótnie i maluje dołączonymi do zestawu farbkami akrylowymi. Ja na początek wybrałam obraz mojego ulubionego Afremova. Zamówiłam go za grosze na aliexpress - nawet jeśli dodać nabicie płótna na blejtram, wychodzi taniej niż kupienie gotowego zestawu w Polsce. Na razie wkręciłam się w Querkles, więc Afremov jeszcze nietknięty, ale mam nadzieję, że też mi się spodoba. Pola są tam takie maleńkie!