Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aukcje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aukcje. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 lutego 2015

Wystawiłam kartki ;)

Marnie mi to idzie i wiem, że to nie jest szczyt artyzmu, ale też z drugiej strony chcę, żeby było widać rękę ludzką, bo na wielu blogach widać już tylko maszyny, zamiast tejże. To mój niewielki przyczynek do zrzutki na wózek.

Trochę się boję, bo Fundacja nie dopełniła jeszcze formalności i nadal nie mam konta charytatywnego. Jeśli ktoś doniesie, to pewnie w ogóle zlikwidują mi konto, a nawet jeśli nie, to jak nic nie sprzedam - a  pewnie tak będzie - to i tak zapłacę prowizję.

No ale cóż, kto nie ryzykuje, ten... nic nie ma. Kto ryzykuje, ten też nic nie ma, oprócz długów, ale nie będę przynajmniej żałować, że nic nie robię.

Tutaj możecie znaleźć moje aukcje. ;)



wtorek, 8 października 2013

Aukcje

Ciągle nie mogę się pozbierać, żeby zrobić porządki i powystawiać wszystko, co mam zbędnego, a co się jeszcze może przydać innym. To dotyczy zwłaszcza przeczytanych już książek. Ale dziś nie utrzymam długopisu, a co dopiero książkę - palce tak spuchły, że nie wchodzą nawet ósemki. Na dworze lodownia, chociaż miało być 18 stopni. Boli.

Mam nadal kilka splintów do sprzedania. Zapraszam.

Klatki zakupione. Teraz celem są podwójne splinty (ok. 1500 zł), przeszczep osocza (jeden przeszczep ok. 500 zł, a potrzeba ich ok. 20), turnus rehabilitacyjny (ok. 3000 zł) i fizjoterapia po prostu (1000 zł miesięcznie).




niedziela, 14 lipca 2013

Aukcje

Zbieram kasę. Kasę na to, czego NFZ nie refunduje, a jest niezbędne do funkcjonowania, np.
na ortezy szkieletowe, z których jedna kosztuje ok. 1600zł,
na splinty (palce puchną mi tak, że muszę mieć kilka rozmiarów na zmianę - aktualnie potrzebuję 4 ósemek, a jedna kosztuje ok. 13 dolców),
na odżywki (ok. 600zł miesięcznie jeszcze w zeszłym miesiącu, nie wiem, jak wyjdzie w tym z nową odżywką),
na leki (sam Wellbutrin 170zł),
na podwójne ring splints (potrzebuję 4, jeden kosztuje ponad 300zł + przesyłka z USA).

Na splinty, które mam teraz (600zł) i na kule typu smart (600zł) uzbierałam sama, tego też NFZ nie refunduje.

O sytuacji finansowej nie będę opowiadać, wszyscy wiedzą, jak ON finansowo stoją w Polsce.

Ale w związku z tym będą się tu pojawiać aukcje wszystkiego, co aktualnie będę mieć do sprzedania, i będziecie musieli to jakoś znieść. :-)

Dziś sprzedaję zbędne splinty.

Splinty niestety trzeba kupować w ciemno, producent rozmiarów nie podaje, bo normalnie wygląda to tak, że edesiak idzie do OT, mierzy sobie tam splinty, wybiera, jakich mu trzeba, a ubezpieczyciel refunduje. Tak to wygląda w USA. W UK kasy nie zwracają, ale przynajmniej można splinty zmierzyć u OT. U nas takiej opcji nie ma, rzecz jasna.