Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biegunka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biegunka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 lipca 2017

Krótka notka

Nie wiem, kiedy się coś pojawi na blogu. Staram się cokolwiek robić codziennie, ale notki blogowe są bardziej wymagające niż cokolwiek. W trakcie tworzenia jest notka o nowej myszce na palec (dziękuję!). Ale to wszystko potem.

Na razie już po antybiotyku nie mijają mi objawy poantybiotykowe, tylko się nasilają. Czuję się fatalnie, najgorszy jak zwykle dodatkowy ból miednicy, pleców, jelit. W nocy miałam taką hipotermię jak rzadko. Drgawki były tak silne, że ponaciągałam sobie mięśnie (i znowu dodatkowy ból), i musiałam zagryzać kołdrę, żeby nie zniszczyć  zębów, bo aż tak silnie szczękały. To dlatego, że nawet w nocy nie grzeją, mimo że jest cholernie zimno. Jak mam się gorzej czuć i/lub umrzeć od pogody, to wolę od upału... a tu nie ma lata.

Trzymajcie się ciepło, odezwę się za czas jakiś.


czwartek, 21 sierpnia 2014

No Big Deal

O miesiączce w 6a powtarza się legendy. Każda (miesiączka) generuje bezpośrednie zagrożenie życia, a większość ginekologów nie wie, jak zatrzymać miesiączkowanie lekami niedoustnymi, bo doustnych leków hormonalnych przyjmować nie można (to też grozi kolką i ostrą trzustką już od pierwszej tabletki). 

Z powodu obfitych krwawień istnieje jeszcze zagrożenie anemią i białaczką - w 6a jest to ta białaczka, na którą zmarła Susan Sontag (polecam I tom jej dzienników).

Miesiączki powodują również biegunki, które bardzo trudno powstrzymać (nawet na SORze są z tym problemy). Biegunki i zaparcia w 6a to nie takie biegunki i zaparcia jak u innych ludzi. Biegunka często oznacza niewydolność krążeniowo-oddechową albo zapaść, a zaparcia w postaci skrajnej prowadzą do wyłonienia stomii. 

Dzień jak co dzień, prawda?

No big deal.